czwartek, 11 sierpnia 2016

Ciąża to nie choroba! ..... o ile wszystko jest w porządku. W oczekiwaniu na amniopunkcję. Badania prenatalne cz. 1

Ciąża od początku nie przebiegała tak jak powinna. Czułam się fatalnie. Zero sił, mdłości wywołane każdym zapachem, częste bóle brzucha i podplamianie. Leżałam więc ile mogłam. Z wybiciem 11 tygodnia, mdłości ustąpiły, psy przestały tak strasznie drażniąco śmierdzieć, wstąpiły we mnie nowe pokłady energii. Wycieczka do ZOO, żeby jakoś zrekompensować córce to moje ciągłe leżenie, wypad na Pokemony, zwiedzanie BUWu. Nie na długo....





Na wczorajsze USG w 12 tygodniu szliśmy z mężem na luzie, bez żadnych podejrzeń. Z wyjątkiem rozkładającej mnie anginy i temperatury 38 stopni czułam się naprawdę dobrze.

Badanie rozpoczęło się przez powłoki brzuszne, widoczność była kiepska, obraz rozmazany (macie jakieś doświadczenia z czego to może wynikać?). Prośba lekarki o badanie transvaginalne nie wzbudziła moich podejrzeń. Widziałam jaka jest jakość obrazu. Ale zobaczyłam bijące serduszko i to mi wystarczyło. Nie czytam tysiąca blogów ani portali medycznych. Nie zagłębiałam się w to jak dokładnie badanie powinno wyglądać. I co powinno zostać zmierzone.

Jakość USG transvaginalnego była jeszcze gorsza. Na monitorze widać było w zasadzie jedną wielką rozmazaną plamę, którą trzeba było składać w kształt. I wtedy lekarka stwierdza, że nie podoba jej się przezierność karkowa - NT.

NT powiększone - 4,5 mm podczas gdy norma to 2,5 mm. 

No ale jak??? Jak ona jest w stanie cokolwiek zobaczyć w tej plamie? Niestety gdy nam pokazała, oboje z mężem widzieliśmy duży woreczek. Lekarka zmierzyła tylko dziecko i w zasadzie nic więcej już nie widziała. Nawet kości nosowej. Z plamy nie dało się więcej wyłuskać. Wystawiła skierowanie na amniopunkcję i pokierowała nas do doktora Roszkowskiego w szpitalu Czerniakowskim. Z netu wiem, że to specjalista w dziedzinie wad płodów.

Badanie umówione na 22.08.

19.08. mam jeszcze USG prywatnie u lekarza, który prowadzi moją ciążę. Niestety w LuxMedzie ( nie polecam tej sieci! Ale o tym kiedy indziej) nie ma możliwości wykonania u niego USG.

Przetrząsając dziś Internet trafiłam do MamaGinekolog i artykułu w SuperStylerze odnośnie badań prenatalnych.

Zaciekawiła mnie sprawa testów DNA dziecka wykonywanych z krwi matki.
Pierwszy raz spotkałam się z tematem. Wcześniej mnie on nie dotyczył więc nic nie śledziłam. Niestety cena jest zawrotna :( . Macie jakieś doświadczenia z tymi testami? Zostały 2 tygodnie do amniopunkcji....

4 komentarze:

  1. w twojej sytuacji, od razu umówiłabym się do lepszego gabinetu, nigdy nie słyszałam żeby w tym wieku ciąży nie było nic widać!, to raz, dwa mimo wysokiej ceny, nie ryzykowałabym poronieniem badania, ja za prenatalne dałam 400zł, a jak wyniki z krwi?? ja zrobiłabym badanie z krwi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Badanie z krwi 2-2.5 tys? U mnie na szczescie wykluczono aminiopunkcje i dzidzius jest zdrowy. Ale wiem przez co przechodzisz... U nas problemy z nosem. Trzymam kciuki zeby bylo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Badania z krwi i ponowna konsultacja zanim zdecydujesz sie na amniopunkcje. To nie Twoja wina ze był zly obraz tylko aparatury. Amniopunkcja tonuje badanie inwazyjne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie. Amniopunkcja to konieczność! Badanie doac inwazyjne. Najpierw robi się badanie z krwi do 13tyg i któregoś dnia. Badanie Pappa powinien lekarz zalecic (badania prenatalne nie są obowiązkowe a zalecane, także amniopunkcja). Też się tym zmartwilam bo miałam nt 3,4mm ale się nie wyrobilam z badaniami i nie zrobiłam tego. To jest tylko prawdopodobieństwo wystąpienia chorób genetycznych i wynik nie jest wyrocznia ;) Większość dzieci z wysokim wynikiem nt rodzi się zdrowe ;) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń