wtorek, 10 stycznia 2017

Czy naprawdę faceci mają lepiej niż kobiety?



Trzeci Trymestr Ciąży.
Powoli dobijamy do finału.
Jakiś czas temu obiecałam Wam post o przedmiocie, który uratował mi życie po pierwszej cesarce.
Żałowałam wtedy, że tak późno na niego trafiłam.
Teraz nie popełniłam już tego błędu i GoGirl towarzyszy mi przez całą ciążę :)

GoGirl - lejek umożliwiający kobietom siusianie na stojąco

Zawsze zazdrościłam mężowi, że faceci mają łatwiej, szybciej i wygodniej. Że nie muszą świecić tyłkiem w lesie i rozbierać się do połowy, żeby zrobić siusiu (sikałyście kiedyś w górach zimą? )
A no właśnie...


Lejek GoGirl nie tylko w ciąży


W zasadzie szufladkowanie GoGirl do przedmiotu tylko ciążowego jest dla niego mocno krzywdzące bo korzystam z niego cały czas.

Ale po kolei.

Lejek umożliwia wygodne i bezpieczne siusianie w miejscach publicznych na stojąco.
Wykonany jest z silikonu medycznego, jest wielorazowy.
Sam przedmiot zaintrygował mnie już odkąd pierwszy raz natknęłam się na niego w jednym ze sklepów internetowych.

Wpadł do głowy i nie chciał wypaść :)

No bo jak? Sikanie na stojąco? A przecież ja ciągle sikam.

W końcu taka gadżeciara jak ja MUSIAŁA go mieć.

Sprawa się odwlekała, zawsze były pilniejsze wydatki, aż dowiedziałam się że będę miała cesarskie cięcie, a po cesarce ciężko jest z jakimkolwiek kucaniem czy schylaniem brzucha. Przestałam się wahać. To był strzał w dziesiątkę. Po operacji mogłam wygodnie załatwić się na stojąco podczas gdy inne kobiety próbowały wykładać szpitalne deski toaletowe papierem lub nakładkami ochronnym i następnie jęczały z bólu brzucha przy siadaniu czy kucaniu.

Fakt faktem, że później w ferworze opieki nad córką zapomniałam trochę o moim cudzie.

Temat powrócił gdy czekała nas podróż pociągiem z Warszawy do Poznania. Ok... to tylko 3 godziny drogi. Ale wiedziałam, że nie wytrzymam tych 3 godzin bez konieczności skorzystania z toalety a jakie są toalety w pociągu każdy wie... i znów z pomocą przyszedł GoGirl.

I tak jest ze mną do dziś. Już drugi bo wcześniej miałam różowy, teraz zielony - ale o tym na końcu.

Był ze mną w samolocie podczas wylotu na wakacje, w ciasnych i zasyfionych toaletach na basenie w Grecji, Turcji czy na Teneryfie. Na stacji benzynowej, w hipermarkecie, przychodni i w szpitalu podczas laparoskopii. I teraz. W ciąży. 



GoGirl a ciąża


Każda z nas wie jak uciążliwe jest to że CIĄGLE chce nam się siusiu.

Nie ma znaczenia czy wyszłyśmy z domu na 5 minut do apteki czy na dwie godziny do sklepu.

To jakaś swoista magia, że potrzebę skorzystania z toalety odczuwamy już po przekręceniu klucza w zamku naszych wyjściowych drzwi. 

Sprawę dodatkowo komplikuję to, że o infekcję bakteryjną w naszym stanie nie trudno - rzecz wiadoma. Jeszcze bardziej wiadome jest jak wraz ze wzrostem i ciężarem naszego brzucha problematyczne staje się korzystanie z przypadkowych toalet. A te szpitalne? Horror. "Syf, kiła i mogiła"  :)

Dzięki GoGirl możemy bezpiecznie i wygodnie siusiać w każdym miejscu :) i to jest w nim cudowne.


GoGirl jak używać?


GoGirl wprawdzie wyposażony jest w ochronną tubkę umożliwiającą jego przenoszenie, ale bezpośrednio po użyciu odradzam wkładanie go do niej.

Co prawda mocz jest sterylny i nie ma w nim bakterii ale jednak świadomość, że lejek nie jest czysty zawsze w głowie pozostaje. Polecam po prostu włożenie go do foliowej torebki i przemycie ciepłą wodą lub wodą z mydłem gdy tylko będzie to możliwe.

I jeszcze jedna, chyba najważniejsza rada żebyście się nie zraziły.

Pierwszą próbę skorzystania z lejka wykonajcie w domu pod prysznicem!

Jest to ważne z dwóch przyczyn, po pierwsze kobiety fizjologicznie są przyzwyczajone do siusiania w pozycji kucająco - siedzącej i pierwsze oddanie moczu na stojąco wymaga "przełamania się" psychicznie. Po drugie należy lejek ścisnąć od góry i od dołu, żeby dopasował się do naszych okolic intymnych. Jeszcze raz podkreślam od góry i od dołu a nie od prawej i lewej :) Wtedy nic się nie wyleje na boki a to dobrze przetrenować, nawet na sucho.

Moja pierwsza próba wypadła w McDonaldzie :) nie było żadnych niespodzianek. :)

Jak wysadzić siusiu kilkuletnią dziewczynkę?

Zdradzę Wam coś jeszcze.

W jaki sposób wysadzacie siusiu w publicznej toalecie swoje kilkuletnie córeczki? Ważą już za dużo żeby trzymać je na rękach, a są za niskie, żeby móc ukucnąć nad toaletą.

Dotychczas odpowiedź była jednoznaczna: układamy papier toaletowy i papier toaletowy i jeszcze raz papier toaletowy bo przecież poprzedni spadł nim usiadła. Chyba, że mamy do dyspozycji nakładkę na sedes wtedy sprawa jest wygodniejsza, aczkolwiek tak samo brudna.

Do czasu Lejka GoGirl.

Moja córka ma swój lejek - zielony i to załatwiło u nas problem. Sprawę wyćwiczyłyśmy na zagranicznych wakacjach gdy miała cztery lata :) A różne kolory nie pozwalają na pomylenie. który jest czyj :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz