5/31/2018

Cop Rose x6, czy warto kupić robot do mycia okien?

Zautomatyzowanie stałych, mozolnych czynności to fajna sprawa. Po automatycznym odkurzaczu, inteligentnym oświetleniu i prawie samo prasujących się ubraniach przyszedł czas na automatyczne mycie okien. Zapraszam na test robota do mycia szyb.









Robot do mycia okien 

Automatyczny robot do mycia okien to unowocześniona forma myjki do okien. Oprócz szyb może wyczyścić także kafle, lustra i inne gładkie tafle. Jego przeznaczeniem z definicji są duże, trudno dostępne powierzchnie, chociaż oczywiście na mniejszych też da sobie radę.

Robot do mycia okien to urządzenie z wymiennymi ściereczkami do mycia i dmuchawą.
Konstrukcja robota jest znacznie wytrzymalsza niż zwykłej myjki i oczywiście jest przeznaczona do automatycznej pracy. Robota przed spadnięciem chroni linka zabezpieczająca, a w razie przerwy w dostawie prądu, wyposażony jest w zasilanie awaryjne.

Do zakupu robota do mycia okien zbierałam się kilka lat i wciąż nie byłam przekonana. Odstraszała mnie cena i to jak i czy on w ogóle działa. Jednak dzięki temu, że moja teściowa (cieplutkie pozdrowienia! :)) również nie lubi być okien, chętnie się ze mną złożyła i tym samym mam w posiadaniu "połowę" Cop Rose x6 :)

Robot do mycia okien - czy warto?

Automatyczny robot do mycia okien Cop Rose x6



Po researchu rynku mój wybór padł na model Cop Rose x6 - chiński odpowiednik (moim zdaniem) Hobota 268. Urządzenia są praktycznie identyczne zarówno w kwestii wyglądu jak i parametrów oraz oczywiście funkcji. Znacząca różnica jest natomiast w cenie - Hobot 268 kosztuje 1500 zł, a Cop Rose x6 800 zł. Swojego robota kupiłam tutaj >KLIK<.

Robot do mycia szyb Cop Rose x6 jest kwadratowy. To przewaga nowych modeli odkurzaczy do mycia okien - poprzednie były okrągłe przez co nie docierały w rogi i boki okien. Cop Rose x6 oraz Hobot 268 wyposażone są w silnik próżniowy zasysający powietrze, brud i wodę oraz utrzymujący robota na szybie (generując podciśnienie). Do przemieszczania Cop Rose służą dwa silikonowe paski. Pod spód robota za pomocą rzepów przeczepiamy odpowiednią ściereczkę z włókien. Roboty poruszają się ruchem liniowym w poziomie lub pionie, w zależności od wybranego trybu. Potrafią jeździć także pod ukosem. 


Wbudowana bateria zapobiega oderwaniu się robota od szyby w przypadku awarii zasilania. Urządzenie podczas pracy musi być podłączone do prądu, jednak nie stanowi to problemu bo wyposażone jest w długi, ponad 4 metrowy przewód zasilający. Czujnik ciśnienia monitorujący stan próżni i czujnik laserowy służący do wykrywania krawędzi. Warto wspomnieć, że automatyczny robot do mycia okien musi być zawsze przymocowany linką zabezpieczającą. Jest to duża wada, do której jeszcze wrócimy.



Cop Rose x6 w zestawie:


W zestawie razem z robotem otrzymujemy:
  • 2 ściereczki pomarańczowe (do czyszczenia na sucho)
  • 2 szare ściereczki (do czyszczenia na mokro)
  • adapter
  • przewód zasilający
  • kabel DC
  • pilot
  • instrukcja obsługi
  • linka zabezpieczająca

Cechy i atuty robota do czyszczenia okien Cop Rose x6

  • możliwość stosowania do szkła o różnej grubości
  • technologia sztucznej inteligencji
  • sterowanie z pilota
  • możliwość stosowania w oknie bezramowym
  • automatyczne zatrzymywanie po zakończeniu pracy
  • prędkość czyszczenia do 2,4 min/m2
  • specjalnie zaprojektowane ściereczki z włókniny dla osiągnięcia jak najlepszych efektów sprzątania
  • wbudowany system zasilania awaryjnego
  • dołączona lina zabezpbieczająca
  • niski pobór mocy - 65W


Robot automatyczny do mycia okien sposób pracy



Przed pierwszym użyciem Cop Rose x6 musimy w pełni naładować baterię w robocie. Producent zaleca jej ładowanie przez 12 godzin. 

Jak już wspominałam, razem z robotem otrzymujemy dwa kolory ściereczek - pomarańczową i szarą. Pomarańczowa służy do odkurzania okna, szara do mycia na mokro. 
Czyszczenie okna rozpoczynamy od zamontowania pomarańczowej ściereczki i przyczepienia linki zabezpieczającej robota przed upadkiem z wysokości, do stałego punktu w mieszkaniu, powyżej pracy robota. Najlepiej w tym celu sprawdza się karnisz. Po podłączeniu zasilania uruchamiamy robota i dociskamy do szyby.

Cop Rose x6 uruchamiamy z pilota. Możemy sami sterować jego pracą - niczym zdalnie sterowanym samochodem lub wybrać jeden z 3 dostępnych trybów pracy. Tryby pracy różnią się "kształtem" w jakim sprzęt będzie się poruszał po szybie.




Po odkurzeniu okna za pomocą pomarańczowej ściereczki należy zmienić nakładkę na szarą i rozpocząć czyszczenie na mokro. Co ważne, producent zaleca delikatne spryskanie wodą lub płynem do mycia szyb tylko szarej ściereczki w ilości zaledwie kilku kropel. Jeśli spryskamy za mocno, robot zacznie się ślizgać i grozi to jego upadkiem lub po prostu problemami z poruszaniem się. 



Automatyczny robot do mycia okien - jak się sprawdza w praktyce?

Zacznę od tego, że wbrew nazwie, ten robot wcale nie jest automatyczny. Nie jest to kwestia tego konkretnego modelu a robota do mycia okien w ogóle. Jeśli oczekujecie, że będzie działał jak automatyczny odkurzacz (przy okazji zapraszam do testu najlepszego odkurzacza automatycznego >KLIK< oraz recenzji popularnej Roomby >KLIK<) to się zawiedziecie. To nie jest tak, że włączymy Cop Rose i pójdziemy do pracy, a po powrocie do domu okna będą czyste i błyszczące. Robota do mycia okien trzeba cały czas pilnować. To mniej więcej tak jak z niesfornym pracownikiem, wydajesz polecenie ale ciągle kontrolujesz i nadzorujesz jego pracę. 

Począwszy od zmiany ściereczek, poprzez przenoszenie robota z jednej części okna na drugą aż do uruchamiania i wyłączania sprzętu - musimy cały czas być w pobliżu. Oczywiście, możemy wtedy myć ramy okienne lub czytać książkę, a robot odwala za nas brudną robotę ale jednak, jak w każdej mojej rzetelnej recenzji uświadamiam o wadach -  robot nie jest w 100% automatyczny.


Testując robota nie zawsze działałam zgodnie z instrukcją obsługi. Sprawdzałam m.in. jak będzie pracował gdy jednak spryskam dodatkowo szybę płynem do mycia, zamiast jedynie zmoczyć ściereczkę. Testowałam różne ilości płynu i sposoby jego rozprowadzenia. Efekty czyszczenia za pomocą jedynie wilgotnej ściereczki mnie nie satysfakcjonowały. Przez to, że robot wytwarza bardzo mocną próżnię ściereczka momentalnie jest sucha a lubię gdy okno jest umyte porządnie na mokro :)

W rezultacie opracowałam swój sposób sprzątania - psikam na szybę płyn do mycia szyb (tylko uwaga, naprawdę w małej ilości!) a następnie rozcieram go "mopem od karchera" (>KLIK<), dodatkowo kilkoma kroplami zmaczam ściereczkę i włączam robota. Po zakończonej pracy ewentualne ślady (oraz rogi i kanty), które zostały na szybie przecieram zwykłą ściereczką z mikrofibry. Sposób ten ma wadę w postaci zbyt mokrej szyby, po której robot nie chce jeździć, a jedynie się ślizga. Dlatego należy ostrożnie dawkować spryskiwanie. 

Ogólnie efekt mycia jest zadowalający. Silnych zabrudzeń np. śladów wyklejonych rączek z okna tarasowego robot nie domyje, ale do regularnego sprzątania jak najbardziej się nadaje.

W robocie do mycia okien (w każdym bez wyjątku) problematyczna może być konieczność każdorazowego wiązania urządzenia do stałej części powyżej jego pracy. Jeśli mamy przy każdym oknie karnisze to problem nie istnieje. Sprawa staje się gorsza jeśli takowych nie mamy bo są zastąpione np. szynami. Nie warto ryzykować upadku robota i nie przypinania go bo robot lubi spadać, polecam kreatywne rozwiązania :)

W przypadku tego okna, ponieważ nie mam karniszy, linka zabezpieczająca jest przymocowana go balkonu na piętrze.



Cop Rose x6 porady praktyczne:

  • zawsze mocuj linkę zabezpieczającą,
  • roboty uwielbiają spadać,
  • mocując linkę zabezpieczającą uważaj na to by nie była zbyt krótka - spowoduje to spadek ciśnienia i oderwanie robota od szyby,
  • zwróć uwagę by rant ramy (w miejscu stykania się z szybą) nie był mokry - wtedy robot odpadnie od szyby,
  • robot nie doczyści uporczywych zabrudzeń takich jak wyklejone ślady rąk, plamy po farbie, duże zacieki,
  • jest idealny do regularnego sprzątania,
  • podczas pracy robota wymagana jest obecność człowieka.




1 komentarz: